Wybierz taki, żeby był dobry i każdy go potrafił obsłużyć. Jeżeli właśnie takie zadanie dostaliśmy od przełożonego, to czeka nas żmudny przegląd urządzeń. Możemy też zaufać komuś, kto zna się na odbiornikach i wykona za nas całą pracę. Nie każdy jednak może przerzucić swoje obowiązki dalej, a dobry i prosty sprzęt sam się nie znajdzie. Co zatem powinniśmy wziąć pod uwagę, aby urządzenie spełniło powyższe wymagania?

 

Dokładny GPS, czyli żeby mierzył gdzieś tak koło 1 metra

Pierwszym i podstawowym zagadnieniem w przypadku każdego odbiornika GNSS zawsze będzie jego dokładność. Nie oszukujmy się – po to kupujemy GPS-a, żeby móc nim dokładnie mierzyć. Załóżmy, że potrzebujemy sprzętu do opracowania projektu, gdzie nie jest potrzebna dokładność geodezyjna. Powinna więc w zupełności wystarczyć taka dokładność, którą liczni użytkownicy opisują jako: gdzieś tak koło 1 metra. Myślę, że każdy się ze mną zgodzi: nie jest to najprecyzyjniejsze określenie. Niemniej podałem je celowo, gdyż w dzisiejszym świecie podstawowych odbiorników GIS interesuje nas przede wszystkim osiągnięcie progu 1 m. Wiele zależy oczywiście od samego odbiornika, ale jeszcze więcej od stosowania przez użytkownika poprawnej metodyki pracy – o czym z pewnością napiszę przy innej okazji.

 

Praca na odbiorniku GPS/GNSS dla GIS
Kupujemy odbiornik GPS/GNSS, żeby móc nim dokładnie mierzyć.

 

Nie ufaj specyfikacji!

Pierwszym źródłem informacji na temat dokładności odbiornika GNSS będzie specyfikacja techniczna urządzenia. W tej chwili powinna się nam zapalić czerwona lampka. Stop! Przecież warunki w jakich testuje się odbiorniki bardzo rzadko są takie w jakich przyjdzie nam później pracować. Jest bardzo wiele zmiennych, które wpływają na wyniki naszych pomiarów, a najważniejsze z nich to: liczba i lokalizacja satelitów na widocznym dla nas fragmencie nieba, wpływ zjawiska wielodrożności powstającego na skutek odbić sygnału z satelitów, stosowanie bądź nie pomiarów różnicowych i anten precyzyjnych, czy nawet sposób obchodzenia się przez nas z odbiornikiem. Dlatego trzeba wziąć pod uwagę, że w rzeczywistości odbiornik może wypaść gorzej niż zostało to opisane w jego specyfikacji technicznej. Gorzej, czyli właściwie jak?

Postanowiłem to sprawdzić. Okazja nadarzyła się na terenie Nadleśnictwa Międzylesie w Kotlinie Kłodzkiej, gdzie z pracownikami Nadleśnictwa miałem przeprowadzić test na obszarze leśnym. Osoby, które pracują z GPS-ami w takich warunkach wiedzą, że nie ma tam lekko. W przypadku MobileMappera 50, następcy znanych i cenionych dwudziestek (MobileMapperów 20), uzyskaliśmy wyniki 1,5 – 3,0 m. Test polegał na pomiarze obszaru ogrodzonego siatką, który jest widoczny na Ortofotomapie. Na każdym punkcie pomiar trwał 5 sekund i nie używaliśmy dodatkowej zewnętrznej anteny precyzyjnej. Jakie efekty uzyskaliśmy, można zobaczyć poniżej:

 

Pomiary testowe odborników GNSS Spectra Precision w Nadleśnictwie Międzylesie

Rys. 1. Ortofotomapa poligonu testowego – na środku nowa uprawa leśna, ogrodzona siatką.

 

Pomiary testowe odbiorników GNSS Spectra Precision w Nadleśnictwie Międzylesie

Rys. 2. Wyniki testów. Miało być <1,5 m w terenie otwartym w czasie rzeczywistym przy dobrej widoczności satelitów, a jest 1,5 – 3,0 m w terenie leśnym. Jak dla mnie całkiem dobrze.

 

Dodam że pomierzony obiekt jest odwzorowany geometrycznie poprawnie względem pomiaru referencyjnego odbiornikiem RTK Spectra Precision SP60. Widoczne jest lekkie przesunięcie go na południe, ale obliczona powierzchnia jest praktycznie zgodna. Pliki SHP z pomiarów można pobrać tutaj, wczytać np. do QGISa z podkładem Ortofotomapy z Geoportalu i samemu zobaczyć gdzie odbyły się testy.

 

Tylko weź taki odbiornik, żeby każdy mógł go obsłużyć!

A co z innymi wytycznymi, które otrzymaliśmy od szefa jak np. łatwość obsługi? Ta zależy w głównej mierze od zainstalowanego w urządzeniu programu. Każdy ma swoje przyzwyczajenia. Jeżeli ktoś do tej pory używał ArcPada od ESRI, to pewnie nie ucieszy go wiadomość, że program nie jest już dalej rozwijany. Mimo wszystko taki użytkownik na pewno odnajdzie się w topoXplore, który już niedługo (uwaga spoiler!) doczeka się swojej premiery na Androidzie. Natomiast jeżeli ktoś zaczynał swoją przygodę z pomiarami właśnie na Androidzie, to może znać bardzo dobrą aplikację tMap lub różnego typu darmowe oprogramowanie, np. MapIt! Ważne, żeby było nam wygodnie i rozkład funkcji był dla nas zrozumiały.

Jest jeszcze coś. Słynna tabela atrybutów, bez której nie ma mowy o GIS-ie. W trakcie podejmowania decyzji, powinniśmy zwrócić uwagę, czy z łatwością i komfortowo jesteśmy w stanie ją uzupełniać. Dlatego każdy, kto pracował na programach z rodziny DigiTerra Explorer, a obecnie topoXplore, nie szuka już innego programu. Czemu? Odpowiedź jest prosta. Oba programy umożliwiają uzupełnianie opisu obiektu w formie w pełni zautomatyzowanej, przejrzystej ankiety. Nawet współrzędne w dwóch układach od razu wpisują się bez naszego udziału jako atrybuty (np. PL-1992 i WGS84). Ktoś powie: bajka! Ale czy nie tego właśnie powinno się oczekiwać od dobrego programu do pracy w terenie?

 

Łatwość obsługi na urządzeniu GPS/GNSS głównie zależy od zainstalowanego oprogramowania.
Łatwość obsługi odbiornika GPS/GNSS w głównej mierze zależy od zainstalowanego na nim oprogramowania.

 

Urządzenia elektroniczne podłączone do prądu działają lepiej

Przytaczając ten słynny żart znanego artysty-komika Piotra Bałtroczyka trzeba bezwzględnie pamiętać, że jedną z kluczowych cech dobrego odbiornika jest wydajność pracy na baterii. Choćby nawet nasz odbiornik był dokładniejszy niż sobie wymarzyliśmy, będzie kompletnie bezużyteczny kiedy wyładują się wszystkie nasze baterie, a projekt dalej nie będzie skończony. Tutaj przytoczę opinię Pana Piotra Sułka, Głównego Specjalisty ds. ochrony przyrody Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Małopolskiego na temat MobileMappera 50:

 

(…) co też zauważyliśmy – odbiornik bardzo długo działa na pojedynczym ładowaniu baterii, co wystarcza bezproblemowo na cały dzień pomiarów.

 

Producent przewidział 15 godzin pracy przy włączonym module GNSS i podświetleniu ekranu na poziomie 70%.

 

Reklama nie kłamie?

Taka sytuacja:

– Proszę Pana, proszę sobie wyobrazić, że od rana mierzymy w terenie, akurat mam przekazać odbiornik następnej osobie ale pech chciał, że wypadł mi z ręki i… wylądował w błocie. I wie Pan, co się potem stało?

– (a ja na to) tak, wiem, nic się nie stało. Wyjął go Pan z błota, wytarł ekran i złącza i pracował dalej.

Jak to możliwe?

MobileMapper 50 jest szczelny i wytrzymały, posiada normę IP67, więc można go swobodnie wyjmować z kolejnych kałuż, jak na zdjęciu poniżej. Do tego ma jedyną na rynku gwarancję na aż 36 miesięcy w standardzie! Po gwarancji upadki i kałuże wciąż nie będą mu straszne, ponieważ urządzenia o normie odporności IP67 takim warunkom się nie poddają. Jak mawiał mistrz Mariusz Pudzianowski: tanio skóry nie sprzedam!

 

Ręczny odbiornik GNSS dla GIS z Androidem marki Spectra Precision (Trimble)
Odbiornikowi GPS/GNSS MobileMapper 50 błoto nie było straszne!

 

A jeśli szef mnie pogania, a ja nadal nie wiem jaki odbiornik GPS/GNSS wybrać?

Ktoś może stwierdzić, że no tak, łatwo powiedzieć: tylko ten jeden, on jest najlepszy! Owszem, nawet bardzo łatwo. Zawsze najlepiej jest sprawdzić samemu, zgłaszając się do nas na bezpłatne użyczenie odbiornika na własne testy przed planowanym zakupem nowego sprzętu. Opinię na temat sprzętu najlepiej potem napisać bezpośrednio na urządzeniu. Ekran 5,3” wyświetli nie tylko bardzo dobrze spory fragment mapy, ale też pozwoli napisać do mnie maila na jacek.mucha@navigate.pl. W tym miejscu pozwolę sobie polecić MobileMappera 50 w wersji 4G – z szybkim modemem LTE. Bez wahania stwierdzam, że to właśnie jeden z tych słynnych dobrych, prostych i niedrogich odbiorników GNSS.

 

 

GIS